Vendzina, Wendzin ( 1936 - 1945 Windeck )
Nazwa pochodzi od słowa wędzić, wypalać las. Jej nazwa pojawia się p o raz pierwszy w pierwszej połowie XVII w. Należy do tzw. nazw kulturowych, będących śladem konkretnej działalności człowieka. W tym wypadku chodzi o wypalanie lasu pod nowe pola: "wypalać " to również "wędzić". Centrum szenasto- i siedemnastowiecznej Wędziny stanowił drewniany dwór w miejscu dzisiejszego murowanego pałacu, oraz zabudowania folwarczne.
Jest najbardziej na północ położoną miejscowością gminy Ciasna. Porozrzucane na rozległym obszarze luźne grupy zabudowań i pojedyncze gospodarstwa tworzą właściwie dwie wsie oraz kilka przysiółków. Pierwsza z nich to właśnie Wędzina, druga zaś to Kowie. To właśnie to drugie przez długie lata było większe, jednak nie koniecznie starsze. Co prawda nazwa Wędzina pojawia się już w dokumentach w 1679 r. to Kowie dopiero w 1704 r. Nie są to jednak na pewno daty założenia wsi. Do Kowia należały wtedy przysiółki Zasłupie ( Marce ),Biadac oraz Kierocie. Do Wędziny - Sierlęt ( obecnie w granicach Ponoszowa )oraz późniejszy folwark Kwast.
Od późnego średniowiecza do przełomu XVII i XVIII w. Wędzina była siedzibą dominium należącego m. in. do hrabiny Anny Jarockiej von Gaschin oraz baronów Rouzitz de Helm. Ostatni właściciel Bernard von Studnitz pozostawił po sobie okazały pałac z parkiem, zrujnowane mauzoleum i kilkadziesiąt okazałych dębów. W XVIII i XIX w. pracowały tu dwa młyny, dwa zakłady hutnicze i cegielnia. Po dawnej hucie szkła pozostał tylko przysiółek Szklarnia. Na Kowiu niedaleko siebie znajdują się dwa budynki szkolne z lat trzydziestych XX wieku. Są to murowany niemiecki oraz drewniany polski budynek szkoły mniejszościowej.
W roku 1819 Wędzina ma 453 mieszkańców, zaś w 1861 już 941 - najwięcej spośród wsi parafii sierakowskiej. Ok. 1766 roku blisko dzisiejszej szosy z Sierakowa do Wędziny powstał zakład produkcji szkła i jednocześnie nowa osada pod obecną nazwą Szklarnia. Huty szkła powstawały w miejscach gdzie nie tyle ilość ale i jakość surowca stanowiła przyczynę krótkiego zazwyczaj żywota takich zakładów. Produkowane w nich zielone szkło nie było zbyt wysoko cenione lecz było tanie i od nazwy miejsc w których je produkowane nazywano je " zielonym", gdyż pochodziło z takich właśnie położonych w lasach, niedużych hut jak ta w Wędzinie.
W latach trzydziestych XX w. we wsi istniały dwie szkoły niemieckie oraz jedna polska, dwie restauracje, sklep oraz masarnia. Postawiono tu także nowe tzw. "cole" czyli mieszkania dla urzędników celnych.
Opracował Jerzy Kosytorz